Polityka w PiS przypomina obecnie podszczypywanie śpiącego azorka. Z pewną dozą nieśmiałości i bojaźni wypowiadaja się politycy "niby to" prawej strony co będzie jak się obudzi - ukąsi, czy poliże? przekonał się o tym Pan Migalski w jego przypadku azorek był bezlitosny. Podobnie jak z pomorską organizacją PiS tyle, że w jej przypadku problemem był bezruch. Całkiem świadomie poszczypują, natomiast, azorka politycy obozów przeciwpołoznych. Ci z ubawieniem patrzą jak rozjuszonyszczypaniem azorek szczeka i podgryza własną budę. Świetna zabawa nie ma co a ważne problemy społeczne leżą, leżą mości panowie.