Latałem przez chwilę, krótka była lecz piękna,
Kiedy już w radości swej brnąłem przez zaspy powietrza
by zabrać Cię w podróż dusz
Wszedł Zły…zakapturzony i czarny
chwycił mnie za rękę i ciągnąc w dół wyrwał ze snu rozdarł serce,
Zabiłem się ze strachu.