Zwróciłem uwagę na dziwną manierę niektórych komentatorów politycznych żonglujących uciesznie połączeniem nazwiska kontrowersyjnego polityka z różnymi "izmami". Nagminne stało sie używanie okreslenia specyficznego sposobu prowadzenia polityki jako "Palikotyzm" - wiemy o co chodzi?!. Niestety nie zauważyłem żadnego komentatora, który tak lubieznie i bezkrytycznie użyłby określenia Kaczyzm, Jarosławizm, Pisizm itp itd. a ostatnie miesiące pokazują ewidentnie, że nazwijmy to "Palikotyzm" to Pikusizm w porównaniu z, np. Kaczyzmem. Szanowni komentatorzy - odrobinę obiektywności prosze.